:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?

Zobaczył kosmos podczas śmierci klinicznej. Postanowił zostać astronomem

Zobaczył kosmos podczas śmierci klinicznej. Postanowił zostać astronomem
Temat Szczecinecki 22/04/2018 07:00

Adam Giedrys doznając wizji kosmosu postanowił, że jeżeli przeżyje - swoje życie poświęci nauce, konkretnie astronomii. "Żyłem i już wiedziałem, że czasu mojego nie zmarnuję"

Niniejszy artykuł jest fragmentem książki „Adam Giedrys medialna historia krawca - astronoma”, która ukazała się w tych dniach. Jej autorem jest  Adrian Dębicki z UAM w Poznaniu.

Szczecinecczanom Adam Giedrys kojarzy się zazwyczaj z mijaną rzeźbą na deptaku przedstawiającą zamyślonego astronoma, spoglądającego w niebo, siedzącego przy krawieckim stole. Kojarzony jest także z rondem oraz do niedawna szkołą gimnazjalną, noszącą jego imię. Grono mieszkańców, które pamięta osiągnięcia upamiętnionego człowieka stopniowo się zmniejsza, a przedstawiciele młodszego pokolenia zazwyczaj nie są już w stanie wymienić osiągnięć krawca, który 46 lat poświęcił na samodzielne badania astronomiczne.

Celem niniejszego artykułu nie jest jednak opisanie działalności astronomicznej szczecineckiego krawca, a przybliżenie jego losów, zanim rozpoczął swoją działalność astronomiczną. 
Adam Giedrys przyszedł na świat 26 marca 1918 roku we wsi Sidabry w okolicach Wilna, jako syn Adama i  Izabeli. Półtorej roku po narodzinach, wraz z rodzina przeniósł się do Wilna. Z powodu nagłej śmierci ojca, wychowaniem Adama i o dwa lata młodszej siostry - Heleny zajęła się matka. Ukończył szkołę podstawową, następnie krawiecką im. „Promienistych” w Wilnie, zyskując wykształcenie średnie – niepełne oraz dyplom mistrza krawieckiego. Od 1937 roku pracował w warsztatach krawieckich, m.in. wojskowych, sportowych, ubrań wizytowych, księżowskich itd. W 1939 roku wstąpił w związek małżeński ze Stanisławą Bohdziewicz [2].
Dalsze losy Adama Giedrysa, związane z okresem II Wojny Światowej są znikomo znane. Dostępna literatura oraz źródła wskazują aktywną działalność rzecz odzyskania przez Polskę niepodległości.
W literaturze dotyczącej okupacji Wileńszczyzny pojawia się informacja iż z polecenia „Komisariatu Rządu”, jego członkowie - Adam Giedrys i Stanisław Dunin na początku grudnia 1939 r. (według litewskich 14 stycznia 1940 r. [3] w Wilnie, wykonali wyrok na agencie NKWD poruczniku Henryku Chomczyńskim vel Zygmuncie Korzeniowskim [4], który skutecznie penetrował polskie podziemie niepodległościowe, głównie skupiając się na rozpracowywaniu „powyższej organizacji” [5]. 
W życiorysie spisanym w roku 1987, Adam Giedrys nie odniósł się do lat 1939-1941. 
Zaliczając, w ramach swojej działalności podczas okupacji okres od 1941 roku (po wkroczeniu na tereny Wileńszczyzny i Nowogródczyzny wojsk III Rzeszy).
Brakuje przez to pewności, co do identyfikacji osoby wykonującej wspomnianą egzekucję. Można przypuszczać, iż ze względu na przeżywane w PRL represje mógł zataić powyższe wydarzenia. Ważną informacją jest fakt, iż obaj egzekutorzy należeli do działu B-1 (zbierania informacji), a stan osobowy składał się z młodych osób [6].
Zarówno wiek – ok. 20 lat, zbieżne miejsce wykonania wyroku i zamieszkania oraz pełniona później funkcja w konspiracji – łącznik AK – z wysokim prawdopodobieństwem świadczyłyby o nieprzypadkowości. 

Działalność konspiracyjna na terenie Nowogródczyzny
W 1941 r. małżeństwo Giedrysów wraz z matką i siostrą Adama, przeprowadziło się do Nowego Dworu. Mogło być to powiązane z nasilającymi się represjami wobec członków Komisariatu Rządu. Otworzyli tam rodzinny zakład krawiecki – „Schneider Meister”, gdzie oprócz nich zatrudnionych było dwoje uczniów. Zakład cieszył się popularnością, świadcząc usługi dla mieszkańców Nowego Dworu i okolicznej ludności oraz żołnierzy niemieckich. Dzięki uznanej opinii zakładu oraz obecności świadczeniu usług dla niemieckich jednostek, „Schneider Meister” stał się punktem zrzeszającym osoby, chcące zorganizować struktury konspiracyjne w Nowym Dworze [7].
Z relacji Adama Giedrysa:[...] zbierali się jeszcze nie zorganizowani, ale gotowi do walki z Niemcami – Polacy. Potworzyły się funkcje, zadania i obowiązki, każdy na ochotnika, ja ze względu na ruchliwy punkt, zostałem łącznikiem-punktem kontaktowym [8].
Adam był odpowiedzialny za odbiór meldunków, lekarstw, broni, ubrań, prasy konspiracyjnej i poleceń, które przekazywał w Nowym Dworze [9].
We wrześniu 1942 roku, w trakcie interwencji w sprawie zapisania jego siostry na listę prac przymusowych do III Rzeszy, wskutek donosu burmistrza (przy wcześniejszym przez niego pobiciu), Adam Giedrys został aresztowany przez Gestapo. Jako przyczynę podaje Burgenmeister chciał rozbić moją rodzinę [10].
Nie przytoczył jednak treści zarzutu i  przesłuchania, a zdarzenie zrelacjonował następująco:
[...][Burmistrz] Zaprzestał bicia i zatelefonował do żandarmerii. Ja nie uciekałem, czekałem przed gminą. Przybyło dwóch żandarmów [...]. Po paru godzinach przyjechała ciężarówka, trzech żandarmów, dwie łopaty i odjechaliśmy, ale nie byłem związany. Te łopaty były przeznaczone do zakopania mnie, gdybym uciekł i mnie zabito. Przyjechaliśmy do Grodna 50 km do więzienia. Po dwóch godzinach wezwano mnie na przesłuchanie. W pokoju gdzie miało się odbyć przesłuchanie, siedziało za stołem dwóch gestapowców i trzeci trzymał psa za obrożę.
Z dalszej relacji wynika iż kilkukrotnie był „szczuty” psem, jednak sympatia zwierzęcia uratowała mu życie: 
[...]Gestapowcy odwołali psa i znów go pchnęli w moją stronę, ale piesek już nie biegł, usiadł i podał łapę, ja podałem rękę. Gestapowcy uznali mnie za niewinnego po przesłuchaniu. Zwolnił mnie pies a nie ludzie [11].
W okresie od czerwca 1943 r. do lipca 1944 r. działał w okręgu AK Nowogródek, min. w I batalionie 77 pułku piechoty pod dowództwem porucznika Jana Wasiewicza „Lwa”. Pełnił służbę jako łącznik – punkt kontaktowy o pseudonimie „Ben-Hal”. Odpowiadał za zaopatrzenie medyczne, wojskowe, przewożenie prasy podziemnej oraz przekazywanie rozkazów pomiędzy oddziałem, a Komendą AK Okręgu Nowogródek. 
Od II połowy maja 1944 r. do połowy lipca 1944 r., po odkomenderowaniu z I do VII batalionu, działał jako łącznik w rejonie Szczuczyna i Wasiliszek [12].
Wykonywał rozkazy Jana Piwnika „Ponurego” – legendarnego dowódcy okręgów Świętokrzyskiego i Nowogródzkiego Armii Krajowej. 
Swoją opinię o działalności „Ben-Hala”, wydali min: dowódca Jan Wasiewicz „Lew” oraz członek oddziału - Florian Bohdan „Jawor”. Z powyższych opinii wywnioskować można iż był on osobą odważną, zdecydowaną i zdyscyplinowaną [13]. Będąc przy tym bardzo zakonspirowanym, tajemniczym i małomównym. Znany był tylko dla nielicznych [14].

Współpraca z podziemiem antykomunistycznym na terenie województwa koszalińskiego
W 1945 roku został repatriowany pod nadaną przez AK tożsamością, jako Edward Błasiński [15]. Początkowo mieszkał w Bydgoszczy. W roku 1946, wraz z żoną przenieśli się na „Ziemie Odzyskane”, do Szczecinka[16]. Pracował jako krawiec przy umundurowaniu leśników w Zarządzie Lasów Państwowych, następnie otworzył prywatny zakład krawiecki [17].
18 marca 1948 roku został aresztowany przez Powiatowy Urząd Bezpieczeństwa za nielegalne posiadanie trzech sztuk broni należących do jego kuzyna - Zenona Łozickiego, członka Bojowego Oddziału Armii. 
Ponieważ postępowanie przeciwko Adamowi Giedrysowi vel Edwardowi Błasińskiemu toczone było wraz z postępowaniem przeciwko żołnierzom BOA, często zalicza się go jako członka tego oddziału, chociaż nie ma ku temu rzetelnych dowodów. 
Z taką informacją zetknąć się można w Wikipedii, lokalnych artykułach i publikacjach. Po szerszym rozpatrzeniu dostępnej dokumentacji (akta sprawy dotyczących Bojowego Oddziału Armii, ankieta członkowska Związku Kombatantów Armii Krajowej itd.) trudno potwierdzić jego działalność w oddziale. Przekazywane informacje odnośnie przynależności Adama Giedrysa nie są jednak bezpodstawne. W aktach dotyczących „bandy BOA”, Adam Giedrys pojawia się jako podejrzany o działalność w innej grupie antykomunistycznej. 
W raporcie specjalnym Wojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa w Szczecinie z dn. 20.03.1948 roku pojawia się informacja iż: Błasiński Edward brał udział w napadach, lecz dotychczas nie ustalono jakich. [18]
Powyższe napady miały być związane z działalnością w grupie „Czarnego Sępa”. W aktach tych figuruje on jako jeden z głównych podejrzanych.
Z zeznań Zenona Łozickiego w Analizie materiałów dotyczącej nielegalnej organizacji typu sanacyjnego „Czarnego Sępa”, wynika iż jej członkowie pod koniec 1946 i w początku 1947 roku dokonali szeregu akcji w okolicach Gdańska, Bydgoszczy, Brodnicy, Działdowa, Jabłonowa oraz napadów na żołnierzy Armii Radzieckiej [19].
Po niemal dwudziestu latach, w  notatce z dn. 19.05.1966 roku dotyczącej powyższej sprawy dowiedzieć się można iż: 
Zapodane fakty przez Łozickiego Zenona i tajnego współpracownika ps. „Burza” były sprawdzane operacyjnie w ramach sprawy krypt. „Odra”. Mimo wykonania szeregu przedsięwzięć nie potwierdzono danych o istnieniu nielegalnej organizacji, a zebrano dane świadczą o tym, że Łozicki Zenon zorientowany był, iż jest rozpracowywany przez t. wsp. ps. „Burza” i celowo zapodawał wymyślone przez niego historie”. W związku z tym powyższym materiały w sprawie [..] uznać należy za nieprawdziwe [20].
Z dalszej analizy wynika, iż Zenon Łozicki wspominając o powyższej organizacji, miał na celu dezinformację Służb Bezpieczeństwa. Posługiwał się szczegółami, które były mu znane nt. zdekonspirowanej wcześniej organizacji „Armia Leśna” pod dowództwem Antoniego Późniaka ps. „Czarny Sęp”, zlikwidowanej przez Powiatowy Urząd Bezpieczeństwa w Szczecinku dn. 31 sierpnia 1946 roku. Armia leśna liczyła 13 członków, Adam Giedrys na tej liście nie figuruje [21], co wyklucza jego przynależność także do tej grupy. 
Wyrokiem byłego Wojskowego Sądu Rejonowego w Szczecinie, w dniu 21 sierpnia 1948 roku, został skazany na karę pięciu lat pozbawienia wolności [22]. Przebywał w zakładach karnych w Szczecinie, Wronkach, Siedlcach, gdzie przez dwa lata pracował w warsztacie krawieckimoraz Warszawie [23].
Z opinii naczelnika więzienia wynika m.in., że był więźniem politycznie nieuświadomionym oraz nie pouczał się do zmiany nastawienia, twierdząc przy tym, iż otrzymał zbyt duży wyrok w kontekście swoich czynów [24].
Przesłuchania, w trakcie których śledczy Merza z powodu niskiego wzrostu bił wszystkich więźniów po nerkach [25] oraz pobyt w więzieniu w Siedlcach [26], wywołały u niego gruźlicę nerek. Został zwolniony przedterminowo 24.11.1952 roku o chorobie dowiadując się na wolności [27].
Pomimo wielu czynionych przez niego apelacji w latach dziewięćdziesiątych, Adam Giedrys nie został uniewinniony. Na rozprawach czuł się zastraszany obawiając się ponownego aresztowania [28].

Śmierć kliniczna oraz zainteresowanie astronomią
W 1953 roku, Adam Giedrys w ciężkim stanie trafił do szpitala w Olsztynie. Przez trzy miesiące lekarze walczyli o poprawę stanu jego nerek, w celu przygotowania ich do operacji. Stan pacjenta oceniono jako ciężki. W diagnozie stwierdzono gruźlicę obu nerek oraz siedem wrzodów w pęcherzu moczowym. Opieki nad pacjentem podjął się profesor Jan Janowicz - pionier powojennej chirurgii w Olsztynie [29], który za pośrednictwem przyjaciół, w tym Jerzego Giedroycia (wybitnego polskiego publicysty i działacza na emigracji) zdobył niezbędne leki ze Szwajcarii i Paryża [30].
Wartym uwagi jest fakt, iż Jan Janowicz pełnił obowiązki lekarza wojskowego w szpitalu polowym w Wilnie, gdzie wykazał się odwagą i poświęceniem własnego życia wobec ratowania pacjentów. 
16.03.1953 roku słabsza nerka przestała pracować. Warunkiem przystąpienia do operacji silniejszej było wstrzyknięcie i przefiltrowanie przez nią jodu. Po zakończonym sukcesem zabiegu przystąpiono do operacji, podczas której wyjęto pękniętą nerkę. Przez osiem sekund pacjent znajdował się w stanie śmierci klinicznej, stającej się punktem zwrotnym w jego życiu. Operacja była znana na całą Polskę - wspominając Adam Giedrys relacjonował: Dostawałem od ludzi owoce południowe z Gdańska, a nawet z Czechosłowacji.[31]
Doznając wizji kosmosu postanowił, że jeżeli przeżyje - swoje życie poświęci nauce, konkretnie astronomii. Żyłem i już wiedziałem, że czasu mojego nie zmarnuję

Po więcej faktów odsyłamy Państwa do ksiażki Adriana Dębickiego "Adam Giedrys, medialna historia krawca – astronoma".

 

W ostatnim numerze „Tematu” (z  5 kwietnia 2018 r.) w artykule dotyczącym astronoma Adama Giedrysa, autorstwa Adriana Dębickiego, przez pomyłkę w podtytule mylnie przypisałem go Mateuszowi Pełce. Artykuł był fragmentem książki Adriana Dębickiego „Adam Giedrys, medialna historia krawca – astronoma”. 
Za fatalną pomyłkę, obu Panów przepraszam. 

Jerzy Gasiul
 

Reklama

Miejsce zdarzenia mapa Szczecinek

adam giedrys biografia śmierć kliniczna astronom adrian dębicki - komentarze opinie

  • gość 2018-04-22 09:30:16

    Kto ukradł Niebo Pana Adama?

    http://szczecinek.org/forum/viewtopic.php?t=3840

  • gość 2018-04-22 18:41:47

    Wspaniale Adrian, że podjąłeś się takiego tematu i opisałeś postać Pana Adama tak zasłużonego dla naszego miasta.

  • Gość - niezalogowany 2018-04-23 13:26:13


    Praca zawiera niestety dużo błędów i nieścisłości merytorycznych. Autor nie uniknął również nadużycia publikacji praw autorskich i majątkowych do prezentowanych zdjęć. Jest również sprawa zgody rodziny A. Giedrysa do dysponowania wizerunkiem p. Adama, w celach zarobkowych, takiej zgody p. A. Dębicki nie uzyskał. W pracy słabą stroną jest strona metodologiczna, i tak dalej...o błędach stylistycznych nie wspomnę. Praca mimo włożonego dużego wysiłku ma jednak wartości poznawcze, ale nie odkrywcze. Wszystkie fakty z życia p. A. Giedrysa były już wcześniej znane rodzinie i nie tylko.


  • 2018-04-23 22:13:07

    Uważam, że powyższy komentarz jest zbyt surowy. Błędy mają prawo się zdarzyć, gdyż to książka na bazie pracy licencjackiej. Wiele wyzwań przed autorem, ale jego zaangażowanie i pasja są godne podziwu. Strona metodologiczna czy metodyczna? Proszę zatem wskazać, jaką metodologię Pan/Pani by zaproponował/a i dlaczego. Nie wszystkie fakty z życia Adama Giedrysa są znane rodzinie, a już na pewno nie szeregowemu mieszkańcowi Szczecinka. Proszę nie wypowiadać się a priori i uważnie zapoznać się z lekturą.

  • gość 2018-04-24 10:24:03

    Tow. Serafin,, nie jesteś pan pępkiem świata! Teraz już nawet przeszkadzają panu żołnierze wyklęci po śmierci? Chwała autorowi pracy. A ty tow. Serafin podpisuj się pod postami!

  • Anonymous - niezalogowany 2018-04-24 10:45:39

    Kawał dobrej roboty Adrian ! Mało jest osób, którym się w ogóle chce. Sporo informacji zawartych i widać, że było trzeba się nalatać aby się dowiedzieć pewnych rzeczy.
    A hejterzy jak kolega kilka komentarzy wyżej widać ma ostry ból d..y, że coś takie powstało. Może zazdrości ? A może sam chciał napisać tylko tyłka się nie chciało ruszyć ? Zamiast hejtować polecam samemu zabrać się za robienie czegoś dobrego.
    Pozdrowienia

  • gość 2018-04-24 13:19:38

    A może sam chciał napisać tylko tyłka się nie chciało ruszyć ? Wątpię. Myślę, że ten typ tak ma. On pisze, ale tylko donosy. do Anonymous: Cześć Łukasz, pozdrawiam

  • Adrian Dębicki - niezalogowany 2018-04-25 02:50:00

    Ubolewam nad anonimowością przedmówcy z kilku komentarzy wyżej, gdyż mógłbym się odnieść do krytyki twórczości adwersarza. Byłem przygotowany na surową recenzję, niekoniecznie na zarzuty, a o nie powyższa opinia zakrawa. Mam swoje przypuszczenia, co do persony ją czyniącej, także zauważam w twórczości tej osoby pewne błędy, często zdaje się celowe, niekiedy balansujące na krawędzi prawa. Szanując obraną anonimowość, nie chciałbym publicznie drążyć tematu. Nawiązując do komentarzy powyżej, nadmienię, że nie jest mi wiadome, aby Pan Krzysztof Serafiński, który został skrytykowany był powiązany z moją pracą. Miejscowych błędów zapewne dałoby radę uniknąć, gdyby nie próba stworzenia pewnego rodzaju miastowego monopolu na „zajmowanie się Panem Adamem” – dlatego też, przez wiele utrudnień, wydawcę znalazłem nie w Szczecinku, a w Głogowie i pracę wydałem przy finansowym wkładzie własnym oraz oddolnych organizacji – niestety, nie starczyło na redakcję i skład. Wydanie pracy w formie książkowej było poniekąd konieczne, ze względu na zabezpieczenie moich praw autorskich. Pan Adam Giedrys zafascynował mnie przed paru laty i z tejże chęci powstała moja aktywność – nie zaś z chęci zysku na jego osobie. Pisanie książek naukowych nie jest też zajęciem dochodowym - zwłaszcza przy niszowym nakładzie 100 egzemplarzy. Tak już w Polsce jest, że na książce ma szanse zarobić każdy… tylko autor nie otrzymuje honorarium. Patronat nad II wydaniem – poszerzonym, z redakcją i składem zostanie mam nadzieję już objęty przez uczelnię i na co skromnie liczę - także miasto – aby definitywnie wykluczyć moją chęć zarobku… Swoje badania oparłem na podstawie źródeł opatrzonych przypisami oraz bibliografią – nie rozumiem więc zarzutu odnośnie praw autorskich i majątkowych (drugie chciałbym podkreślić), każde ze zdjęć jest opisane zgodnie z miejscem jego pochodzenia – szczególnie pragnę zwrócić uwagę na te, które dwa lata temu sfotografowałem w byłym obserwatorium. Jeżeli zaginęły… Myślę że jest to odpowiedni czas na wyjaśnienie problemu utraconego dorobku z pracowni Pana Adama, co zdaje się obecnie być zamiatane pod dywan. Odnosząc się do metodologii – nie chcąc być sędzią we własnej sprawie, proszę zajrzeć do oceny pracy licencjackiej (wystawionej przez wykwalifikowanych pracowników uniwersyteckich), którą wraz z recenzjami zdeponowałem w Muzeum Regionalnym. Czy osoba krytykująca posiada tytuł doktora bądź profesora historii? Poruszając problematykę walorów odkrywczych/poznawczych pracy - zdaje mi się naturalnym, iż większość opisanych przeze mnie faktów z życia Pana Adama jest zanana rodzinie, przyjaciołom, niektórym uczniom… W większości, co należy podkreślić nie zostały one upublicznione – tak jak działalność Pana Giedrysa podczas II Wojny Światowej. Przykładowo pragnę odesłać do Wikipedii i hasła „Bojowy Oddział Armii”. Znajdziemy tam następującą informację: „Zenon Łozicki był ojcem chrzestnym Stefanii Giedrys, córki Adama Giedrysa, który RÓWNIEŻ NALEŻAŁ DO BOA.” (stan 25.04.2018). W pracy udowadniam, iż Adam Giedrys nie był członkiem oddziału, a przynajmniej zachowane dokumenty temu przeczą. Wyjaśniam również dlaczego Jerzy Domaradzki, czy Ryszard Wójcik w taki, a nie inny sposób wykreowali wizerunek bohaterów filmowych. Skromnie myślę, że powyższe przykłady są zarówno dla mnie, jak i dla mieszkańców Szczecinka odkrywcze.
    Z poważaniem,
    autor

  • Adam Łukaszczyk - niezalogowany 2018-04-25 03:16:29

    Błędy zawsze są. Nikt nie jest doskonały, ani nie jest alfą czy omegą. Gratulacje za ciężką pracę dla Autora a jak ktoś chce krytykować i robić z siebie, czyimś kosztem znawcę tematu lub zwyczajnie zazdrości. To niech ten ktoś, podpisuje się z imienia i nazwiska. Boimy się czegoś ??????

  • Gość - niezalogowany 2018-04-25 17:42:51

    Jakie "błędy", skoro książka jest naukowa i każdy fakt jest udokumentowany podaniem źródła?

    Zachęcam do lektury :)

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Remonty - Wykończenia wnętrz

"ART DOM " Firma Remontowo-Budowlana Oferujemy kompleksowy zakres prac. -Układanie glazury, terakoty, także pod kątem 45 stopni..


Zobacz ogłoszenie

Najlepsze Kotły w Szczecinku

Oferujemy Kotły na Pellet wyposażone w palniki samoczyszczące, czołowi producenci w skali kraju i europy min. KOSTRZEWA, KOTŁOSPAW wyposażony w..


Zobacz ogłoszenie

SKUP AUT ZA GOTÓWKĘ -

SKUP AUT ZA GOTÓWKĘ - 507-678-396 - SZCZECINEK I OKOLICE


Zobacz ogłoszenie

FIRMA LABORUM

FIRMA LABORUM W SZCZECINKU POSZUKUJE PRACOWNIKÓW(mężczyźni i kobiety) NA STANOWISKA !!! PRACOWNIK MAGAZYNOWY !!! MONTER SPRZĘTU..


Zobacz ogłoszenie

Sprzedam bardzo dobrze

Sprzedam bardzo dobrze usytuowaną działkę budowlaną o powierzchni 1200 m2 położonej w Szczecinku przy ul. Obrońców Westerplatte w Szczecinku...


Zobacz ogłoszenie

Serwis Komputerowy -

Twój komputer pracuje wolno ... ?? Odmawia posłuszeństwa ?? Zawiesza się ?? Mamy na to sposób: zapraszamy do naszego serwisu komputerowego...


Zobacz ogłoszenie

RODO kompleksowa dokumentacja

Stanowimy grupę ekspertów ds. ochrony danych osobowych, której trzonem jest certyfikowany Inspektor Ochrony Danych Osobowych., posiadający..


Zobacz ogłoszenie

Firma remontowo - budowlana

Firma KAM - BUD oferuje kompleksowe usługi remontowo- wykonczeniowe .Zapewniam fachowa pomoc w adaptacjach wnętrz oraz w doborze , zakupie i..


Zobacz ogłoszenie

MOSKITIERY i ROLETY - P R O D

MOSKITIERY okienne (89 zł/szt), DRZWI moskitierowe (449 zł/szt), Rolety termiczne i zaciemniające. PRODUCENT ze Szczecinka - Najniższe ceny i szybki..


Zobacz ogłoszenie

Kotły na Pellet KOTŁOSPAW,

Hryszkiewicz Najlepsze Kotły oferuje: Kotły na Pellet KOTŁOSPAW z palnikiem KIPI Kostrzewa, Pellux, Defro, HKS Lazar Zapewniamy montaż oraz obsługę..


Zobacz ogłoszenie

Leasing Szczecinek

Jeśli chcesz wziąć samochód lub dowolny środek trwały w leasing dobrze trafiłeś. Szybki proces, procedury uproszczone, minimalne wkłady własne,..


Zobacz ogłoszenie

Schneider-Electric zatrudni

Do fabryki Elda-Eltra Elektrotechnika S.A. w Szczecinku, będącej częścią koncernu Schneider- Electric poszukujemy osoby na stanowisko Ślusarza..


Zobacz ogłoszenie

Wynajmę biura, hale, teren

Oferta na wynajem pomieszczeń biurowych, hal, terenu (placu składowego o pow. od 500 do 1500 mkw. w sąsiedztwie budynku). Biura nowo wyremontowane,..


Zobacz ogłoszenie

Zatrudnię mechanika

Warsztat samochodowy poszukuje kandydatów na stanowisko mechanika samochodowego. Opis stanowiska: -Naprawa samochodów osobowych oraz dostawczych...


Zobacz ogłoszenie

AGRO-KREDYT DLA ROLNIKÓW

AGRO KREDYT DLA ROLNIKÓW - najwyższa przyznawalność, najlepiej liczony dochód. Dedykowany doradca dla rolników, dojazd do klienta. Tel. 508-615-949


Zobacz ogłoszenie

Czyszczenie, pranie dywanów,

Oferujemy profesjonalne pranie i czyszczenie dywanów i wykładzin, mebli tapicerowanych (narożniki, kanapy, fotele, krzesła i inne), samochodów i..


Zobacz ogłoszenie

Pranie dywanów, tapczanów,

Dlaczego powinno się czyścić dywan, wykładzinę lub tapicerkę samochodową przynajmniej raz w roku? Miliony roztoczy w Twoim domu - walcz z tym! Nie..


Zobacz ogłoszenie

Sprzedam dom

Dom w Szczecinku przy ul. Zeglarskiej, polozony na dzialce o pow. 2570m2, blisko jeziora i lasu. Dom o pow. 300m2, 5 pokojowy, podpiwniczony.


Zobacz ogłoszenie
Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez szczecinek.com, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

GAMA Maria Gasiul z siedzibą w Szczecinek 78-400, Niecała 23

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"